Thumbnail
Jacek Malczewski (1854 - 1929)
Jacek Malczewski (1854 - 1929)
Malarz - jeden z głównych przedstawicieli symbolizmu przełomu wieków. Urodzony w Radomiu dnia 15 lipca 1854. Zmarł w wieku 75 lat - 9 października roku 1929. Na chrzcie otrzymał imię Michał. Ojcem Jacka był Julian Malczewski Znawca poezji Dantego i Szekspira, a także polskich romantyków. Rodzinę cechowała głęboka religijność. Wzrastał w okresie kiedy polityczna mapa kontynentów wydawała się być na długo ustabilizowana, a potęga trzech mocarstw: Rosji, Prus i Austrii, nie pozostawiała nadziei na rychłe odzyskanie niepodległości przez Polskę, a nawet w ogóle zaprzepaszczała taką szansę na jej odzyskanie. Po klęsce ostatniego powstania (styczniowego) w 1863 roku zaniechano ostatecznie myśli o czynie zbrojnym. Jacek miał wtedy 9 lat. W wieku dorosłym fakt ten znajdzie odzwierciedlenie w obrazach artysty.

Jako chłopiec związał się głęboko z wsią. Ważnym okresem wczesnej młodości Malczewskiego jest kilkuletni pobyt na wsi radomskiej, w Wielgiem. Malczewski spędził tam cztery lata od 1868 do 1871, przygotowując się do gimnazjum wspólnie z kuzynami. Nauczycielem i wychowawcą chłopców był Adolf Dygasiński, późniejszy pisarz związany z warszawskim środowiskiem pozytywistycznym. Głęboka kultura Dygasińskiego, jego umiłowanie natury, zainteresowania socjologiczne, wywarły niemały wpływ na sposób widzenia świata przez przyszłego artystę ("Natura mnie absorbowała- rozpływałem się w niej"). Fascynował się przyrodą, obserwował stworzenia. W dworze w Wielgiem zmarła jego matka. To miejsce często było odzwierciedlane w jego obrazach "Tanatos" na tle białego domu z gankiem nad którym górują topole.

W roku 1871 wyjeżdża razem z Dygasińskim i kuzynami do Krakowa. Od września dostaje się do pracowni Matejki. Niecierpliwość, chęć jak najszybszego rozpoczęcia samodzielnej pracy twórczej przyczyniła się do rychłego rozstania z mistrzem. W Krakowie zapoznaje się z twórczością Adama Asnyka oraz osobiście poznaje Witolda Pruszkowskiego, który umocnił wizję mitów i baśni u Jacka. W Malczewski Zrodził się bunt przeciw uznanym profesorskim autorytetom J. Matejki w Krakowie jak i również Ernesta Lehmanna w Paryżu, do którego wyjechał na niecały rok akademicki ( od września 1976 roku do czerwca 1877. Obok sztuki francuskiej przechodzi jednak, jak się zdaje, obojętnie. Chociaż w późniejszym czasie w takich obrazach jak "Rekonwalescentka" z 1882roku, czy "Portret siostry" widać było pewne echa twórczości Maneta. Z pobytu w Paryżu zostaje mu przekonanie o nieporównywalnej doskonałości rysunku francuskich mistrzów. Wykładowcą filozofii sztuki w Ecole des Beaux-Arts był Hipolit Taine - pozytywistyczny historyk literatury i filozofii, głoszący, że doskonałość artysty wynika z jego związku z narodem. Malczewski zaczynał, gdy górował realizm (G. Courbet), a nowość stanowiło dekoracyjne malarstwo Eduarda Maneta i impresjonizm. W tym czasie w Polsce berło sztuki dzierżył Matejko, ogniskują społeczną wyobraźnię swym historycznym i wizjonerskim malarstwem.

W Paryżu (1876-77) też krystalizuje się temat jego przyszłych obrazów "Sybir" zobaczony poprzez poemat Słowackiego "Anhelli". Z tego utworu tematy zaczerpnięte też zostały do "Śmierci Ellenai", "Wygnańców", "Niedzieli w kopalni", czy też do "Umywania nóg". Z tego okresu pochodzi rysunek "Odpoczynek w kopalni" i scena przedstawiająca "Śmierć Ellenai". W cyklu syberyjskim wszystkie etapy, zesłania, kopalnie to kompozycje wielofigurowe, szeroko rozbudowane sceny o epickim charakterze. Ukazywane przez artystę momenty życia zesłańców syberyjskich dobierane są zawsze tak, by uwypuklić tragizm ich życiowej sytuacji i wstrząsnąć wyobraźnią widza. "Nie mogę malować scen greckich jak mi się zdawało, kiedy ja wszędzie ja widzę naszą ziemię, nasze twarze nasze serca".

W 1879 miał już własną pracownię w Krakowie. Przyjaźnił się z Pruszkowskim, Gottliebem i Pochwalskim. Elementy fantastyczności w twórczości Malczewskiego pojawiały się już od 1881 r. W 1884 roku pełnił funkcję kronikarza i rysownika naukowej wyprawy archeologicznej na tereny objęte kulturą grecką. W roku 1880 1890 i 1906 odbywał podróże do Włoch.

Na zimę 1885/6 pojechał do Niemiec do Monachium, by jak pisał, wydoskonalić się w technice, a i swego kierunku być już całkowicie pewnym. Przebywa dużo w polskim środowisku malarskim Brandta, Rozena, Kleczyńskiego, nurza się w sztuce niemieckiej, "ale tylko po kostki". Styka się tu z romantyczno-symbolistyczną sztuką Hansa Thomy czy symbolizmem Arnolda Böcklina. Pobytowi w Monachium (ok. 1890) zawdzięczał zwrot do symbolizmu (wpływ m.in. A. Böcklina), czego rezultatem były obrazy: Spłoszony koń (1899), Autoportret ze śmiercią, Melancholia (1894), Błędne koło (1895-1897). W obrazach symbolicznych wprowadzał motywy chimery, sfinksa i fauna, a w autoportretach niezwykłe akcesoria (np. zbroja, habit, korona cierniowa).

W 1894 został wybrany do zarządu nowo powstałego Stowarzyszenia Polskich Artystów. W latach 1910-21 był profesorem krakowskiej ASP, a jej rektorem w latach 1912-14. Członek-założyciel w 1897 Towarzystwa Artystów Polskich "Sztuka". W latach 1905-08 działa w dyrekcji krakowskiego TPSP. Od 1908 był członkiem zarządu grupy "Zero". Pierwsze lata wojny spędził w Wiedniu. Od 1916 mieszkał stale w Krakowie ( raz odwiedził swoje siostry w Lusławicach . Pierwsza indywidualna wystawa odbyła się w 1903 w lwowskim TPSP. Dalsze Wiedeń 1911, Kraków 1934, w Krakowie i Warszawie 1925, Lwowie 1926, i wielka wystawa monograficzna w Poznaniu 1968. Obrazy jego eksponowane były na wielu wystawach krakowskiego TPSP. Otrzymał Wielki Złoty Medal w 1929, Nagrody Polskiej Akademii Umiejętności
Zobacz także:
4183?size=medium